6 października 2015r.

Osoby, które wzięły udział w akcji wysyłania wniosków do Rzecznika Praw Dziecka w sprawie odpowiedzialności karnej kobiet pijących w ciąży alkohol, obecnie powinny otrzymywać z Biura Rzecznika odpowiedzi o treści identycznej jak opublikowana na TUTAJ.

Na uwagę zasługuje szczególnie przedostatnie zdanie z trzystronicowej odpowiedzi: "Jednocześnie wskazuję, że Rzecznik Praw Dziecka, mając na względzie pełną ochronę dzieci matek spożywających alkohol i zażywających inne środki psychoaktywne analizuje możliwości prawnego, kompleksowego rozwiązania problemu".

Dajmy Rzecznikowi teraz trochę czasu na spokojną analizę zasygnalizowanego problemu. 

A za kilka tygodni zwrócimy się do Rzecznika z pytaniem o wnioski z tej analizy...

 

_______________________________________________________

 

21 sierpnia 2015r.

Prawo w Polsce skazuje na więzienie rowerzystę po dwóch piwach, ale równocześnie kobiecie w ciąży, która upije się do nieprzytomności, nic nie grozi za spowodowanie u dziecka w jej łonie nieodwracalnych szkód wyrządzonych przez niszczycielski alkohol.

Spróbujmy to wspólnie zmienić - zaangażujmy do tego Rzecznika Praw Dziecka.

 

 

_______________________________________________________

 

29 lipca 2015r.

Prosimy o rozpowszechnianie i wypełnianie ANKIETY dotyczącej prawa do otrzymania aktu urodzenia po poronieniu. 

Ankieta znajduje się także pod adresem: https://docs.google.com/forms/d/1iMc9wyRkhGcNHgFR62Om0y2Ypkrnhfabwj9GCnwtQ-o/viewform?usp=send_form 

Informację o ankiecie można udostępniać przez FB: https://www.facebook.com/poronienie.info/posts/589876877816707

_______________________________________________________

 

 

24 lipca 2015r.

Szablonowe wręcz zapytanie od kobiety po poronieniu (cytat za Jej zgodą).

"Poroniłam w 8 tygodniu ciąży, lekarz stwierdził ciąże obumarłą, dostałam skierowanie do szpitala w piątek. Do szpitala przyjęto mnie w sobotę rano, lekarz zrobił usg i potwierdził diagnozę brak tętna. Poroniłam samoistnie już będą w szpitalu. Odebrałam dziś wypis: "Pacjentka przyjęta na oddział z powodu ciąży obumarłej. Po dokonaniu badań dodatkowych diagnozę potwierdzono. W trakcie pobytu w szpitalu doszło do poronienia niekompletnego. Podano prostaglandynę. Kontrolne USG narządu rodnego. Stwierdzono poronienie kompletne." Przy odbiorze wypisu poprosiłam o wystawienie karty urodzenia dziecka martwego. Szpital odmówił, tłumacząc, że w wydzielinach, które przekazałam, nie znaleziono szczątek płodu.

Nie wiem jak mam to rozumieć, czyli byłam w ciąży czy nie?

Czy to jest zgodne z prawem, że pielęgniarka na podstawie obejrzenia wydzielin, bez dokonania żadnych badań może stwierdzić, że nic tam nie ma?"

Otóż nie - to nie jest zgodne z prawem, że pielęgniarka sobie stwierdza "nic tam nie ma" - zwłaszcza jeśli kobieta dysponuje na przykład wynikiem wykonanego wcześniej badania USG stwierdzającego bicie serca dziecka.

Stan prawny na chwilę obecną jest następujący: szpital ma prawo odmówić wydania karty martwego urodzenia, jeśli płeć dziecka nie jest możliwa do ustalenia.

A kiedy wolno szpitalowi twierdzić, że płeć dziecka nie jest możliwa do ustalenia? Wtedy, gdy szpital wykona badanie genetyczne płci, którego wynik nie dał odpowiedzi na pytanie o płeć dziecka. Tylko wtedy szpitalowi wolno będzie przyjąć stanowisko "płci dziecka nie udało się ustalić - nie możemy więc wydać karty martwego urodzenia".

Kluczowa sprawa - nie istnieje żaden akt prawny, który zwalniałby szpital z obowiązku ustalenia płci dziecka metodami innymi, niż makroskopowe (czyli "naoczne" stwierdzenie płci na podstawie wyglądu narządów płciowych). Szpital nie ma więc prawa twierdzić, że jeśli płci dziecka "nie można rozpoznać naocznie" to oznacza, że płci dziecka nie można ustalić w ogóle.

Szpitale bronią się w ten sposób, że NFZ nie refunduje im kosztów badania genetycznego płci dziecka.

Ale przecież to nie jest problem nasz - rodziców tych dzieci, że szpital takie badania musi wykonać na własny koszt! 

Niech sobie szpital wynegocjuje taki kontrakt z NFZ-em, aby w stawkach kosztowych wszystkich świadczeń refundowanych szpitalowi przez NFZ był ujęty koszt badań genetycznych płci dzieci martwo urodzonych. Przecież każdy szpital prowadzi statystyki i wie, ile średniorocznie poronień jest w tym szpitalu rejestrowanych. Wiadomo również jaki jest średni koszt badania genetycznego (w granicach 300-500zł). To wszystko pozwala szpitalowi z łatwością wyliczyć szacunkowy roczny koszt badań genetycznych płci dzieci martwo urodzonych i taka kwota powinna być przez szpital zaliczona do puli kosztów ogólnych koniecznych do prowadzenia działalności przez szpital. To są elementarne podstawy kalkulacji kosztów. Argument "ale NFZ nam za to nie zapłaci" jest więc absurdalny. Równie dobrze obywatel zobowiązany do złożenia zeznania podatkowego mógłby poinformować urząd skarbowy, że nie złoży zeznania, ponieważ nie umie sam wypełnić formularza, a nikt nie chce mu pokryć kosztów doradcy podatkowego.

 

 _______________________________________________________

 

10 lipca 2015r.

Jest już dostępna treść drugiego wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich do Ministra Pracy w odpowiedzi na pismo z Ministerstwa Pracy do RPO z dnia 9 kwietnia 2015r.

Fragment:

"Zatem nadal można, bez określenia płci dziecka martwo urodzonego, pochować je, ale już nie można otrzymać zasiłku pogrzebowego. Jako Rzecznik Praw Obywatelskich, w tak ukształtowanym stanie prawnym dostrzegam nie tylko przypadkowość przyjętych rozwiązań prawnych, ale także zgodę organów państwa na utrzymywanie krzywdzącego traktowania rodziców dzieci martwo urodzonych, których płci nie da się ustalić."

 

 _______________________________________________________

 

1 czerwca 2015r.

Z życia wzięte...

Wiosną 2014r. (po poronieniu w 9. tygodniu ciąży w grudniu 2013r.) rodzice martwo urodzonego dziecka złożyli w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym właciwym dla swojego miejsca zamieszkania skargę na szpital, w którym doszło do martwego urodzenia i który odmówił ustalenia płci dziecka, co uniemożliwiło wydanie aktu martwego urodzenia.

Wojewódzki Sąd Administracyjny, po rozpatrzeniu skargi w dniu 24 maja 2014 roku podjął decyzję o odrzuceniu skargi, argumentując:

Sprawa dotycząca ustalenia treści aktu urodzenia, który nie może być sporządzony na podstawie niekompletnego pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka należy zatem do drogi sądowej w postępowaniu cywilnym (por. postanowienie SN z dnia 15 marca 2012 r., sygn. akt I CSK 306/11; LEX nr 1212041). Toteż aby doprowadzić do ustalenia kompletnej treści aktu urodzenia dziecka skarżącego należy przeprowadzić postępowanie uregulowane w art. 32 i art. 33 p.a.s.c. przed sądem powszechnym.

Wobec powyższego Sąd odrzucił skargę na zasadzie art. 58 § 1 pkt 1 p.p.s.a., albowiem niniejsza sprawa nie podlega właściwości sądów administracyjnych.

W związku z powyższym, za radą i wskazaniem WSA, rodzice skierowali do Sądu (rejonowego) właściwego dla swojego miejsca zamieszkania wniosek o ustalenie treści aktu urodzenia przez Sąd w postępowaniu nieprocesowym. W toku prowadzonego postępowania Sąd został poinformowany przez rodziców, że badanie genetyczne, gdyby zostało przez nich zlecone, kosztowałoby w granicach 500-800zł.

Sąd podjął decyzję o zleceniu ekspertyzy biegłego, czyli badań genetycznych, które określą płeć dziecka, lub wykażą, że określenie płci dziecka tą drogą nie jest możliwe. Sąd, zanim zlecił ekspertyzę, nie poinformował rodziców dziecka o tym, że będą oni musieli zwrócić Sądowi koszty tych badań, i to bez względu na wysokość tych kosztów czyli nawet w sytuacji, gdy te koszty będą absurdalnie wysokie. Gdyby Sąd taką informację przekazał rodzicom, najprawdopodobniej wycofaliby oni swój wniosek i na włąsną rękę zlecili badanie płci dziecka - mając pewność, że nie będzie ich to kosztować więcej niż 500-800zł.

Zlecona przez Sąd ekspertyza (czyli badanie genetyczne płci) kosztowała... 1710zł i rodzice będą musieli za nią Sądowi zapłacić - pomimo że we wniosku o ustalenie treści aktu urodzenia nie wnosili oni o ustalenie płci dziecka, a wskazali płeć "z odczucia matki" oraz wskazali imię dziecka. To Sąd zdecydował, że potrzebuje znać genetyczną płeć MARTWEGO dziecka i że za zyskanie tej wiedzy przez Sąd zapłacą rodzice dziecka. Czyżby Sądowi zlecającemu tą ekspertyzę przyświecała myśl "Nieważne, ile to kosztuje, i nieważne, czy to ma sens, nawet jeśli będzie kosztować o wiele więcej, niż rynkowo, bo i tak nie ja za to płacę, tylko rodzice dziecka"?

Tak więc pomimo że to jedynie Państwo Polskie - reprezentowane w tej sytuacji przez Sąd - wymaga samo od siebie (ustawa prawo o aktach stanu cywilnego) aby płeć dziecka była znana, to w każdej sytuacji, gdy ta płeć jest z przyczyn naturalnych nieznana rodzice dziecka, na własny koszt, muszą dostarczyć Państwu Polskiemu tej informacji, o ile mają czelność domagać się tego, co się im teoretycznie należy bez ponoszenia żadnych kosztów, czyli aktu urodzenia dziecka.

Rodzice złożą zażalenie na decyzję Sądu dotyczącą obciążenia ich kosztami wejścia przez Sąd w posiadanie wiedzy koniecznej - zdaniem Sądu - do ustalenia treści aktu urodzenia, ale raczej nie należy się spodziewać, że zażalenie spotka się ze zrozumieniem Sądu wyższej instancji.

Kolejne posiedzenie Sądu w tej sprawie na początku lipca.

 

 

15 kwietnia 2015r.

Kuriozalna, a momentami wręcz sprawiająca wrażenie jawnie bezczelnej, treść odpowiedzi, jakiej Ministerstwo Pracy udzieliło Pani Rzecznik Praw Obywatelskich, wymaga krótkiego komentarza.

Doprawdy trudno obok takiego steku niedorzeczności, jaki zaserwował Pani Rzecznik Minister Pracy, przejść obojętnie.

 

 _______________________________________________________

 

 

13 kwietnia 2015r.

Dziś publikujemy pierwszą porcję urzędniczej korespondencji będącej wynikiem zapytania Rzecznika Praw Obywatelskich do Ministra Praca w sprawie sytuacji urodzenia martwego dziecka, którego płci nie da się określić.

 

 

_______________________________________________________

 

7 kwietnia 2015r.

To nie było trudne do przewidzenia - szpitale oczywiście zgodnie odmawiają wydawania kart martwego urodzenia w przypadku wczesnych poronień, informując rodziców, że muszą sobie sami opłacić koszty badania genetycznego płci dziecka, aby wydanie karty martwego urodzenia było możliwe.

Jak z tym walczyć? O tym można przeczytać na TEJ STRONIE.

 

 

_______________________________________________________

 

31 marca 2015r.

W archiwum TOK FM jest już dostępna do odsłuchania kolejna audycja Pani Red. Gmiterek-Zabłockiej poruszająca temat poronień.

http://audycje.tokfm.pl/odcinek/24411

 

_______________________________________________________

29 marca 2015r.

Pora najwyższa zacząć motywować Ministra Pracy do podjęcia działań, do których został wezwany przez Panią Rzecznik Praw Obywatelskich.

Przesłano dnia 29 marca 2015r. na adres skargi.wnioski@mpips.gov.pl

Wniosek o udostępnienie informacji publicznej.

W związku z wystąpieniem Rzecznika Praw Obywatelskich do Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 lutego 2015r. ws. sytuacji urodzenia martwego dziecka, którego płci nie da się ustalić, na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112 poz. 1198, z późn. zm.) zwracam się z prośbą o udostępnienie informacji w następującym zakresie: adresaci, daty nadania oraz pełna treść wszelkiej korespondencji wystosowanej w sprawie w/w wystąpienia (w odpowiedzi na w/w wystąpienie) przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.

Jeśli do dnia dzisiejszego Minister Pracy i Polityki Społecznej nie podjął żadnych działań w związku z w/w wystąpieniem RPO, to uprzejmie proszę o udzielenie takiej informacji, że żadne działania nie zostały podjęte, więc żadna korespondencja w przedmiotowej sprawie po stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej nie istnieje.

Uprzejmie proszę o dotrzymanie ustawowego terminu 14 dni na udzielenie odpowiedzi.

 

_______________________________________________________ 

19 marca 2015r.

UWAGA - to bardzo ważne! 
Nie pozwalajcie wmawiać sobie bzdur przez personel szpitalny.
Szpitale będą się teraz powoływać na treść nowej ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego, która obowiązuje od 1go marca.

W ustawie tej, w art. 54. ust. 3 czytamy:
"Jeżeli nie jest możliwe ustalenie płci dziecka, karty martwego urodzenia nie przekazuje się."

A tymczasem do twierdzenia o braku możliwości ustalenia płci dziecka upoważnia szpital wyłącznie przeprowadzenie badania genetycznego z wynikiem negatywnym!

Nie można twierdzić, że ustalenie płci dziecka nie jest możliwe, nie podejmując próby ustalenia płci na drodze badania genetycznego.

Bardzo ważne: nie istnieje żaden akt prawny, który pozwalałby szpitalowi stwierdzić, że nie jest możliwe ustalenie płci dziecka, ponieważ lekarz nie może tej płci określić na podstawie wyglądu narządów płciowych dziecka.
Jeśli więc szpital twierdzi, że nie jest możliwe ustalenie płci dziecka, a nie wykonał badania genetycznego, to takie twierdzenie jest zwykłym kłamstwem!

Czy szpitalowi wolno kłamać, aby tym kłamstwem zdjąć z siebie ustawowy obowiązek, jakim jest przekazanie karty martwego urodzenia do USC?
To oczywiście jest pytanie retoryczne... 
Nie wolno kłamać w celu uniknięcia dopełnienia ustawowego obowiązku.

 

_______________________________________________________ 

18 marca 2015r.

Na stronie internetowej Rzecznika Praw Obywatelskich jest już oficjalny odnośnik do wystąpienia skierowanego do Ministra Pracy w sprawie "sytuacji urodzenia martwego dziecka, którego płci nie da się ustalić".

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/do-mpips-ws-sytuacji-urodzenia-martwego-dziecka-ktorego-plci-nie-da-sie-ustalic

 

 

_______________________________________________________ 

17 marca 2015r.

W niedzielę, 15 marca, została wyemitowana na antenie radia TOK FM audycja, której tematem było wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich do Ministra Pracy w sprawie bezzasadnego wymogu dysponowania aż aktem urodzenia dziecka przez kobietę, która poronila i chce skorzystać z prawa do urlopu i zasiłku macierzyńskiego i/lub z prawa do otrzymania zasiłku pogrzebowego po pochowaniu dziecka.

http://audycje.tokfm.pl/odcinek/23975

 

 

_______________________________________________________ 

2 marca 2015r.

 

Rzecznik Praw Obywatelskich, Pani Irena Lipowicz, w dniu 19 lutego 2015 roku skierowała do Ministra Pracy i Polityki Społecznej "uprzejmą prośbę" o "rozważenie zmiany wskazanych przepisów rozporządzeń" w całości przychylając się do argumentacji zawartej we wniosku z dnia 12 stycznia 2015 roku!

Teraz więc czekamy na naprawienie absurdalnego prawa przez Ministra Pracy.

 

 

_______________________________________________________

12 stycznia 2015r.

 

Wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich o zbadanie zgodności z Art. 31 oraz 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zapisów zawartych w rozporządzeniach Ministra Pracy i Polityki Społecznej, dotyczących zasad korzystania z uprawnień z tytułu ubezpieczenia społecznego w przypadku martwego urodzenia dziecka.

 

Dla chętnych: gotowa treść (wzór) własnego wniosku do przesłania do biura RPO.

 

 

_______________________________________________________

16 grudnia 2014r.

 

Wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich o zbadanie zgodności z Art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej artykułu 54 ust. 3 Ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. Prawo o aktach stanu cywilnego.

 

Dla chętnych: gotowa treść (wzór) własnego wniosku do przesłania do biura RPO.

 

_______________________________________________________

 

11 grudnia 2014r.

 

W dniu 5 grudnia 2014 roku Pan Prezydent Komorowski podpisał nową Ustawę prawo o aktach stanu cywilnego. W myśl nowej ustawy szpital nie przekazuje karty martwego urodzenia do urzędu stanu cywilnego jeśli nie jest możliwe określenie płci dziecka (art. 54 ust. 3).

Pan Prezydent uznał, że akt urodzenia przysługuje wyłącznie ludziom, którym można nadać imię zgodne z ich płcią, nawet jeśli mowa o ludziach martwo urodzonych. 

Tak więc od stycznia 2015 roku prawo Rzeczypospolitej Polskiej za człowieka godnego wydania mu aktu urodzenia będzie uznawało wyłącznie ludzi o rozróżnialnej płci. 

Głęboka troska naszych polityków o bezwzględną zgodność imienia nadawanego dziecku z jego płcią, nawet w przypadku dzieci martwo urodzonych, jest doprawdy dalece wzruszająca.

Bo czyż może być coś bardziej poruszającego, niż troska twórców prawa o to, aby dziecko martwo urodzone nie doświadczyło konfliktu płci z nadanym mu imieniem?

 

_______________________________________________________

 

4 grudnia 2014.

Odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia na pismo nr 20.

Ministerstwo Zdrowia postanowiło "zabiegać o wprowadzenie jako warunku udzielania świadczeń w zakresie neonatologii oraz położnictwa i ginekologii dostępności w lokalizacji świadczeń psychologa. Ponadto wystąpiono do samorządów zawodowych - lekarskiego oraz pielęgniarek i położnych - z wnioskiem o podjęcie działań mogących mieć wpływ na poprawę relacji pomiędzy pracownikami medycznymi a kobietami ciężarnymi, podczas porodu i połogu".

Niewiarygodne ale prawdziwe...

_______________________________________________________

 

3 grudnia 2014.

Kolejna historia w dziale "Szpitalna codzienność poronień".

_______________________________________________________

 

12 listopada 2014.

Dodano pismo nr 20 (do Ministra Zdrowia).

_______________________________________________________

 

11 listopada 2014.

Jedna z pacjentek, która doświadczyła po poronieniu braku poszanowania jej praw do godności i intymności przez naszą publiczną służbę zdrowia oraz w nawiązaniu do tego, czego była w ciągu ostatnich kilku lat przy okazji swoich pobytów w szpitalach świadkiem na oddziałach ginekologiczno położniczych, napisała w tej sprawie pisma, które przesłała zarówno do Ministerstwa Zdrowia jak i do Biura Rzecznika Praw Pacjenta.

Dziś publikujemy komplet - obie odpowiedzi od obu adresatów.
Treść listu oraz odpowiedzi są zamieszczone w działe "Szpitalna codzienność poronień".

Na uwagę zasługuje szczególnie informacja zawarta w odpowiedzi przesłanej z Biura Rzecznika Praw Pacjenta:

"Po przeprowadzeniu analizy otrzymanych informacji Rzecznik zwrócił się do Ministerstwa Zdrowia o zmiany w obowiązujących przepisach prawa" 

szczególnie w zestawieniu z tym fragmentem odpowiedzi z Departamentu Matki i Dziecka Ministerstwa Zdrowia:

"Zmiana tego stanu rzeczy jest możliwa poprzez wzrost świadomości społecznej, w tym prawnej, pacjentów, wyrażającej się w formułowaniu oczekiwań w bezpośrednich relacjach z pracownikami systemu ochrony zdrowia"

Doprawdy nie sposób takiej odpowiedzi udzielonej przez Ministerstwo Zdrowia nie odczytać jako skrajnie bezczelnej i lekceważącej i jednocześnie nie sposób nie zapytać Panią Dyrektor Korbasińską, autorkę tej odpowiedzi, w jakim celu w takim razie istnieje Departament Matki i Dziecka, skoro problem nieposzanowania prawa do godności i intymności pacjentów Departament zaleca rozwiązywać na gruncie  "formułowania oczekiwań w bezpośrednich relacjach [pacjentów] z pracownikami systemu ochrony zdrowia"...

A przecież to samo Ministerstwo Zdrowia na swojej stronie internetowej przedstawia zadania Departamentu Matki i Dziecka w taki sposób:

"Departament Matki i Dziecka
Realizuje zadania dotyczące profilaktyki zdrowotnej oraz opracowywania i wdrażania rozwiązań systemowych w zakresie opieki zdrowotnej nad kobietami w okresie ciąży, porodu i połogu oraz nad dziećmi i młodzieżą do ukończenia 19 lat. (...)"

Powstaje pytanie, czy ta ulotka i informator, o których wspomina Pani Dyr. Korbasińska, to jej zdaniem właśnie są te "rozwiązania systemowe"?

Czy rzeczywiście stosownym i taktownym jest kobiecie po przebytym poronieniu zalecać zapoznawanie się z takim materiałem graficznym?

 

 

_______________________________________________________

 

 

31 października 2014.

W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy odpowiedź na list otwarty do Pani Anny Komorowskiej.

 

_______________________________________________________

 

 

27 października 2014.

MSW przyznaje, że jedynie Trybunał Konstytucyjny może rozstrzygnąć, czy art. 53 uchwalonej w dniu 10 października 2014r. Ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego dyskryminuje matki dzieci martwo urodzonych, jeśli nie możliwe było określenie płci dziecka.

Oto treść pisma przesłanego do MSW, a poniżej nadesłana z ministerstwa odpowiedź.

"Szanowni Państwo,

zwracam się z uprzejmą prośbą o ustosunkowanie się do poniższych uwag dotyczących kwestii rejestracji martwych urodzeń w świetle procedowanego w Sejmie RP projektu ustawy – Prawo o aktach stanu cywilnego.

Zasada równości wobec prawa wymaga, aby każdy rodzic mógł zarejestrować urodzenie dziecka, jednak aktualne brzmienie art. 53 ust. 3 zdanie 3 projektu ustawy – Prawo o aktach stanu cywilnego („Jeżeli nie jest możliwe ustalenie płci dziecka karty martwego urodzenia nie przekazuje się.”) pozbawia rodziców dzieci, które zmarły w czasie trwania ciąży, zanim wykształciły się u nich zewnętrzne cechy płciowe, prawa do zarejestrowania urodzenia tych dzieci w urzędzie stanu cywilnego. Tym samym jest on przejawem dyskryminacji tej części rodziców oraz nierównego ich traktowania przez władze publiczne w myśl art. 32 ust. 1-2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który stanowi, że: „Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”.

W związku z powyższym proszę o udzielenie wyjaśnień dotyczących konstytucjonalności art. 53 ust. 3 zdanie 3 projektu ustawy – Prawo o aktach stanu cywilnego w terminie 14 dni od daty doręczenia niniejszego pisma.

Z poważaniem,

(...)"

 

 

 

 

 

_________________________________________________________________________

 

 

24 października 2014.

Mamy potwierdzenie, na piśmie, bezpośrednio od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, że MSW tworzy prawo stosując zasadę "Bo tak!".

Na zadane Ministerstwu pytanie, na podstawie jakich badań i analiz MSW ustaliło, iż oczekiwaniem społecznym jest, aby płeć dziecka martwo urodzonego była zgodna z nadanym mu w akcie urodzenia imieniem, Ministerstwo udziela niezwykle szczerej odpowiedzi:

"Z uwagi na powyższe znaczenie i rolę płci dla systemu rejestracji stanu cywilnego, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie prowadziło żadnych badań oraz ich analizy, w tym także w zakresie  odnoszącym się do dziecka martwo urodzonego, przed opracowaniem przepisów ustawy - Prawo o aktach stanu cywilnego, w myśl których co do zasady, imię winno wskazywać na płeć. Zaznaczam jednak, że rozważano i poddawano analizie możliwe rozwiązania w zakresie reguł nadawania imienia, ale bez różnicowania, czy imię ma dotyczyć dziecka żywo czy też martwo urodzonego. 

     W tym stanie rzeczy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie dysponuje stosowną dokumentacją, a w konsekwencji nie może przytoczyć w trybie przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 roku o dostępie do informacji publicznej (tekst jednolity Dz.U. z 2014r., poz. 782) wyników badań i analiz we wskazanym (...) zakresie, dotyczącym dziecka martwo urodzonego."

Pełna treść tego pisma z MSW znajduje się TUTAJ.

_________________________________________________________________________

 

13 października 2014.

Pani Dyrektor Departamentu Spraw Obywatelskich MSW przyjęła strategię dyrektora Żółtowskiego, udając, że nie zrozumiała pytania i udzieliła na pismo z dnia 24 września 2014 (pod treścią pisma nr 19) odpowiedzi zupełnie nie na temat.

Tak więc MSW nie potrafi w żaden sposób uzasadnić, dlaczego płeć dziecka martwo urodzonego zdaniem MSW musi być zgodna z nadanym mu imieniem, co zupełnie nie przeszkadzało Ministerstwu taki wymóg zawrzeć w nowo projektowanej ustawie Prawo o aktach stanu cywilnego.

Czy mamy więc do czynienia z prawem pisanym na zasadzie "Bo tak!"?

_________________________________________________________________________

 

24 września 2014.

Bardzo szybka reakcja MSW w postaci odpowiedzi na pismo nr 19 z dnia 9 września.

Pani Dyrektor Grenda z Departmentu Spraw Obywatelskich MSW wręcz jak na życzenie potwierdziła tezy zawarte w tekście "Prawo o płci nieustalonej", albowiem odpowiedź MSW można właściwie streścić bardzo krótko: "To nie my. To Ministerstwo Zdrowia". Czyli innymi słowy urzędniczy standard: "Jeśli ktoś za to odpowiada, to na pewno tym kimś jest kto inny".

Pod treścią otrzymanej z MSW odpowiedzi opublikowana została treść pisma skierowanego do MSW w dniu dzisiejszym. Celem dzisiejszego pisma jest ustalenie, czy lansowana przez MSW konieczność bezwzględnej zgodności zawartego w akcie urodzenia imienia dziecka martwo urodzonego z jego płcią to jest jakiś bliżej póki co nieznany prawny wymóg, który MSW musi respektować i do którego musi się stosować pisząc nową treść ustawy p.a.s.c., czy też może jedynie jest to nieuzasadniony niczym, urzędniczy kaprys będący bezpośrednią przyczyną prawnej dyskryminacji części rodziców dzieci martwo urodzonych.

_________________________________________________________________________

 

18 września 2014.

Pismo do Podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy - Prawo o aktach stanu cywilnego (druk nr 2620)

_________________________________________________________________________

14 września 2014.

List do Pani Anny Komorowskiej, żony Prezydenta RP w sprawie prawnej dyskryminacji rodziców dzieci, które żyły za krótko, aby można było określić ich płeć.

_________________________________________________________________________

 

10 września 2014.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nadal stoi na stanowisku, że kryterium możliwości określenia płci dziecka martwo urodzonego także w przygotowywanej nowej wersji ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego będzie determinować możliwość zarejestrowania martwego urodzenia w urzędzie stanu cywilnego.

O przyczyny takiego stanu rzeczy pytamy MSW w piśmie nr 19.

 

_________________________________________________________________________

14 sierpnia 2014.

Urzędnik Ministersta Pracy i Polityki Społecznej, Pan Dyrektor Przemysław Żółtowski, uznał, że nie będzie już więcej w ogóle odpowiadał na zadawane mu pytania w kwestii możliwości wprowadzenia ewentualnych zmian w aktach prawnych leżących bezpośrednio w kompetencji Ministerstwa Pracy, które umożliwiłyby ubieganie się przez kobiety po poronieniu o świadczenia socjalne z tytułu martwego urodzenia także na podstawie karty zgonu a nie wyłącznie na podstawie aktu urodzenia.

Tak działa administracja rządowa w ważnej kwestii społecznej.

 

_______________________________________________________

 

11 sierpnia 2014.

W dziale "wzory pism" zamieszczono gotowe do skopiowania i wysłania (np. mailem) teksty listów adresowanych do Ministra Zdrowia oraz do Ministra Pracy i Polityki Społecznej w kwestii niezbędnych zmian w prawie zrównujących prawa wszystkich kobiet, które urodziły martwe dziecko, do świadczeń z tytułu martwego urodzenia. Obecnie automatyczną możliwść skorzystania ze skróconego urlopu macierzyńskiego bądź zasiłku pogrzebowego w praktyce mają jedynie te kobiety, których martwo urodzone dziecko było wystarczająco rozwinięte, aby lekarz mógł "naocznie" określić jego płeć.

Tylko sygnalizując odpowiedzialnym za ten stan rzeczy urzędnikom istnienie tego problemu jesteśmy w stanie zmienić prawo. Nie ma co liczyć na to, że urzędnicy "sami z siebie", zwłaszcza w kwestii świadczeń socjalnych dla kobiet, które poroniły, spróbują uczynić cokolwiek, aby poprawić obecnie obowiązujące regulacje prawne. A naprawdę aby to prawo uczynić bardziej "ludzkim", wiele nie trzeba.

Im więcej takich listów trafi do skrzynek ministrów, tym większa szansa, że ktoś się w końcu tym zajmie tak, jak kilka lat temu umożliwiono przeprowadzenie w świetle prawa pochówku dziecka jedynie na podstawie karty zgonu, co dało możliwość pochówku dzieci z tzw. "wczesnych poronień", bez względu na długość trwania ciąży.

 

_______________________________________________________

 

 

7 sierpnia 2014.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, na posiedzeniu niejawnym w dniu 24 lipca 2014 roku w sprawie złożonej przez rodzica dziecka martwo urodzonego skargi na czynność szpitala, w którym doszło do martwego urodzenia, w przedmiocie uchylenia się przez szpital od ustalenia płci dziecka martwo urodzonego, postanowił odrzucić skargę.

Sąd wskazał, że właściwą drogą postępowania w przypadku, gdy brak oznaczenia płci na pisemnym zgłoszeniu urodzenia dziecka uniemożliwia wydanie przez USC aktu urodzenia, jest ustalenie treści aktu stanu cywilnego (aktu urodzenia) przez sąd (powszechny) w postępowaniu nieprocesowym, w myśl art. 32 i 33 ustawy prawo o aktach stanu cywilnego.

Pełna treść uzasadnienia Sądu dostępna jest TUTAJ.

 

_______________________________________________________

 

31 lipca 2014.

Pod treścią pisma nr 18 opublikowano odpowiedź Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

_______________________________________________________

 

17 lipca 2014.

W dniu dzisiejszym została wprowadzona możliwość pisania komentarzy pod treściami publikowanymi na stronie poronienie.info

Komentarze podlegają moderacji. Autor strony poronienie.info zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy w jakikolwiek sposób naruszających obowiązujące prawo (np. obraźliwych).

_______________________________________________________

15 lipca 2014.

W dniu dzisiejszym do Pana Dyrektora Żółtowskiego z Ministerstwa Pracy skierowane zostało kolejne pismo dotyczące wprowadzenia przez MPiPS niezbędnych zmian w prawie umożliwiających nie tylko teoretyczne ale i praktyczne korzystanie z przysługujących kobiecie po poronieniu uprawnień z tytułu ubezpieczenia społecznego.

 

_______________________________________________________

 

 

14 lipca 2014.

W piśmie datowanym na 11 lipca 2014 Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w osobie Pani Dyrektor Departamentu Spraw Obywatelskich pisze do Ministerstwa Pracy:

"W nawiązaniu do pisma Nr DUS/053/680/5/KT/14 z dnia 13 czerwca 2014 roku, uprzejmie zwracam uwagę, że istotą problemu związanego z uprawnieniami i świadczeniami społecznymi  przysługującymi w przypadku martwego urodzenia dziecka, jest kwestia dokumentów wymaganych do ich uzyskania. W tym stanie rzeczy rozważenia i przeanalizowania wymaga modyfikacja przepisów traktujących o świadczeniach z ubezpieczenia społecznego regulujących sposób oraz zasady dokumentowania uprawnień, tj. prawa do urlopu macierzyńskiego, zasiłku macierzyńskiego, zasiłku pogrzebowego w przypadku martwego urodzenia dziecka.

(...)

     W tym kontekście warto podkreślić, że w latach ubiegłych istniał problem związany z pochówkiem dzieci martwo urodzonych, jeśli nie został sporządzony odpowiedni akt stanu cywilnego, co de facto uniemożliwiało pochowanie martwo urodzonego dziecka o nieokreślonej płci. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społecznym (przede wszystkim rodziców dzieci martwo urodzonych) ukierunkowano wówczas prace legislacyjne nad poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego, doprowadzając w efekcie do zmiany ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, w sposób umożliwiający pochówek dzieci martwo urodzonych na podstawie karty zgonu sporządzanej dla celów pochówku, bez konieczności rejestracji tego zdarzenia w urzędzie stanu cywilnego.

     W ocenie Departamentu Spraw Obywatelskich Ministerstwa Spraw Wewnętrznych analogicznie jak w przywołanym przykładzie należałoby także rozważyć stosowne zmiany bezpośrednio w innych  przepisach generujących problemy, w tym przypadku w przepisach dotyczących ubezpieczeń społecznych, które pozostają w zakresie kompetencji Ministra Pracy i Polityki Społecznej."

Z pełną treścią tego ważnego dokumentu można się zapoznać na stronie pisma nr 14.

 

_______________________________________________________

3 lipca 2014.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w niezwykle oryginalny sposób tłumaczy powody, dla których karta zgonu nie może być dokumentem wystarczającym do ubiegania się o zasiłek pogrzebowy oraz skrócony urlop  macierzyński w przypadku martwego urodzenia dziecka.

 

_______________________________________________________

 

1 lipca 2014.

Jeśli ktoś nie wierzy, że zwykłe opinie urzędników Ministerstwa Zdrowia - z definicji "nie mające mocy obowiązującej" - dla szpitali są obowiązującym prawem, oto przykład.

Szpital Kielecki Św. Aleksandra. 
http://www.szpitalkielecki.pl/informacja-dla-rodzicow.html

Punkt drugi informacji dla rodziców po poronieniu: "Jeżeli kobieta poroni, to zgodnie z opinią Departamentu Prawnego Ministerstwa Zdrowia zgłoszenie urodzenia dziecka, o którym mowa w pkt. 1., jak również karta zgonu nie mogą być wystawione w sytuacji nie stwierdzenia makroskopowo i mikroskopowo istnienia tkanek płodu. W takiej sytuacji materiał z poronienia nie może być wydany rodzicom jako zwłoki dziecka martwo urodzonego."

Jak więc to jest możliwe, że opinie urzędników Ministerstwa Zdrowia są dla tego szpitala obowiązującym prawem, skoro nawet sam sekretarz Sopliński z Ministerstwa Zdrowia oświadczył, że "Ministerstwo Zdrowia nie przekazuje świadczeniodawcom przygotowanych opinii, jako obowiązujące ich prawo”?

 

_______________________________________________________

 

24 czerwca 2014.

Wydana w kwietniu 2013r. przez Departament Prawa Cywilnego Ministerstwa Sprawiedliwości opinia o dopuszczalności stosowania uprawdopodobnienia w rozumieniu kodeksu postępowania cywilnego na potrzeby rejestracji martwego urodzenia w USC, pomimo że w swojej istocie była opinią kompletnie nie na temat, co niedawno potwierdził sam Departament Prawa Cywilnego*, to stała się np. dla Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego podstawą do wprowadzenia w maju 2013r. "przepisów", które uniemożliwiają urzędnikowi USC wydanie aktu urodzenia, jeśli na Pisemnym zgłoszeniu urodzenia lakarz oznaczył płeć a obok dopisał odręcznie "z uprawdopodobnienia".

W związku z tym Małopolski Urząd Wojewódzki został poproszony o podanie podstawy prawnej dla uczynienia de facto obowiązującym prawem niezobowiązującej, urzędniczej opinii, (będącej w dodatku opinią nie na temat).

Powstaje bowiem zasadnicze pytanie, czy wyłącznie opinia urzędnika może stać się podstawą do podejmowania, bądź zaniechania, konkretnych działań przez innego urzędnika, który na podstawie tej opinii otrzymał z instytucji nadrzędej określone "zalecenia"? A co w takim razie z podstawą prawną?  

Odpowiedź Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego wyjaśni, czy w Polsce obowiązuje prawo (ustawy, rozporządzenia, dzienniki urzędowe), czy też może jednak dowolny urzędnik może mieć dowolną opinię na dowolny temat, a opinia ta będzie stawiana wyżej, niż obowiązujące prawo.

A obowiązujące prawo nie definiuje sposobów określania płci dziecka martwo urodzonego na potrzeby wypełnienia Pisemnego zgłoszenia urodzenia, więc tym samym obowiązujące prawo nie zabrania stosowania uprawdopodobnienia płci dziecka martwo urodzonego jako jednego ze sposobów określenia płci, która ma być wpisana do Pisemnego zgłoszenia urodzenia.

 

*"W podsumowaniu należy zatem stwierdzić, że Ministerstwo Sprawiedliwości w swej opinii z dnia 26 kwietnia 2013 r. nie wyrażało stanowiska co do procedury sporządzania i rejestracji aktów stanu cywilnego i możliwości generalnego wykorzystania w tym postępowaniu instytucji uprawdopodobnienia dla ustalenia jakiejkolwiek okoliczności, niezbędnej do sporządzenia tego rodzaju aktów (np. płeć osoby)" cytat z wyjaśnień DPC MS dotyczących opinii o uprawdopodobnieniu wydanej na życzenie Ministerstwa Zdrowia.

_______________________________________________________

 

21 czerwca 2014.

Istnieją dwa alternatywne sposoby uporządkowania prawa oznaczające zrównanie praw do świadczeń z ubezpieczenia społecznego z tytuł martwego urodzenia dla wszystkich kobiet, które urodziły martwe dziecko, a nie tylko dla tych, które albo były w ciąży wystarczająco długo, aby można było "naocznie" określić płeć dziecka, albo w akcie determinacji poniosły koszt wykonanego we własnym zakresie badania genetycznego określającego płeć dziecka.

Aby każda kobieta, która urodzi martwe dziecko, niezależnie od długości trwania ciąży mogła skorzystać z uprawnienia do nawet 56 dni (jeśli czuje taką potrzebę) urlopu macierzyńskiego, a także do otrzymania zasiłku pogrzebowego, jeśli chce pochować swoje dziecko, należy:

1. wprowadzić do treści Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie pisemnego zgłoszenia urodzenia zapis umożliwiający oznaczenie płci w drodze uprawdopodobnienia, jeśli określenie płci dziecka nie jest możliwe w związku z brakiem wykształconych drugorzędowych cech płciowych u dziecka.

lub,

2. zmodyfikować treść Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 2 kwietnia 2012 r. w sprawie określenia dowodów stanowiących podstawę przyznania i wypłaty zasiłków z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa w taki sposób, aby w przypadku martwego urodzenia dokumentem wystarczającym do ubiegania się o zasiłek macierzyński była wystawiana przez szpital na wniosek osoby uprawnionej karta zgonu dziecka. Taka sama modyfikacja treści ze zmianą aktu urodzenia na kartę zgonu dotyczy paragrafu 16. Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 października 2011 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe w przypadku ubiegania się o zasiłek pogrzebowy po pochowaniu martwo urodzonego dziecka.

Nad punktem 2 obecnie głowi się Dyrektor Przemysław Żółtowski z Ministerstwa Pracy i Politytyki Społecznej, na chwilę obecną niezmiennie udając, że kompletnie nie rozumie, czego się od niego oczekuje, natomiast w kwestii rozwiązania opisanego w punkcie 1. w dniu 21 czerwca 2014r. do Ministra Pracy zostało skierowane odpowiednie pismo.

 

_______________________________________________________

 

20 czerwca 2014.

Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy się ze swojej opinii na temat dopuszczalności procedury uprawdopodobnienia płci na potrzeby wypełnienia Pisemnego zgłoszenia urodzenia.

W telegraficznym skrócie: Ministerstwo Sprawiedliwości (MS) poproszone przez Ministerstwo Zdrowia o zaopiniowanie dopuszczalności uprawdopodobnienia płci przy rejestracji w USC dzieci martwo urodzonych wypowiedziało się w kwestii stosowania uprawdopodobnienia na gruncie... prawa cywilnego (bo Departament Prawa Cywilnego MS do tego jest powołany, aby opiniować "treści obowiązujących przepisów prawa właśnie z obszaru postępowania cywilnego"), jednocześnie tym razem już szczerze przyznając, że ustawa Prawo o aktach stanu cywilnego jest aktem prawnym autonomicznym i niezależnym także od kodeksu postępowania cywilnego.

Reasumując, Ministerstwo Zdrowia poprosiło Departament Prawa Cywilnego Ministerstwa Sprawiedliwości o wydanie opinii na temat dopuszczalności stosowania uprawdopodobnienia płci przy procedurze rejestracji martwego urodzenia w USC, a DPC MS w odpowiedzi wydał opinię na temat stosowania uprawdopodobnienia w kodeksie postępowania cywilnego, czyli... kompletnie nie na temat.

W efekcie Ministerstwo Zdrowia dysponuje wyczerpującą analizą prawną procedury uprawdopodobnienia w odniesieniu do kodeksu postępowania cywilnego, co pozostaje kompletnie bez związku z procedurą rejestracji martwego urodzenia w USC i co jednocześnie kompletnie nie przeszkadza Ministerstwu Zdrowia powoływać się na tą analizę wydając swoje własne opinie głoszące jakoby stosowanie uprawdopodobnienia po to, aby wpisać płeć dziecka do Pisemnego zgłoszenia urodzenia, nie było uprawnione, "bo tak twierdzi przecież samo Ministerstwo Sprawiedliwości".

To co w takim razie robią te wszystkie szpitale, które po poronieniu wpisują do Pisemnych zgłoszeń urodzenia płeć "wg życzenia matki"? Łamią prawo?

_______________________________________________________

 

 

19 czerwca 2014.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, wskazane przez MSW jako organ właściwy do tego, aby zaproponować zmiany w prawie prowadzące do zrównania praw do świadczeń z tytułu martwego urodzenia dla wszystkich kobiet, a nie tylko dla tych, których ciąża trwała wystarczająco długo, aby można było "naocznie" określić płeć ich martwo urodzonego dziecka, udaje, że nie rozumie, o co zostało przez MSW poproszone.

W jaki sposób Pan Przemysław Żółtowski, Dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Społecznych w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, z podziwu godną determinacją udaje,  że nie rozumie, czego się od niego oczekuje, można się przekonać śledząc historię korespondencji zapoczątkowanej pismem nr. 14.

_______________________________________________________

 

17 czerwca 2014.

Pani Dyrektor Karolina Grenda z MSW niestety dla Pana Dyrektora Żółtowskiego najwyraźniej w pełni podziela wątpliwości autora strony poronienie.info co do zrzucania przez Pana Dyrektora na MSW odpowiedzialności za treść aktów prawnych zmuszających kobietę po poronieniu do dysponowania aktem urodzenia z adnotacją o martwym urodzeniu, jeśli chce się ona ubiegać o skrócony urlop macierzyński oraz o zasiłek pogrzebowy.

Tak więc nie tyle wokół szyi, co raczej wokół pisma z dnia 28 maja 2014r. popełnionego przez Pana Dyrektora Żółtowskiego, niestety zaczyna się powolutku zaciskać swego rodzaju "wizerunkowa pętelka", jeśli można to tak obrazowo ująć...

_______________________________________________________

 

11 czerwca 2014.

Wywołany "do tablicy" Dyrektor Generalny Biura Rzecznika Praw Pacjenta, Pan Fiks, udzielił kolejnych wyjaśnień, dlaczego jego urzędniczym zdaniem za genetyczne badanie płci dziecka martwo urodzonego powinni płacić rodzice dziecka.

Poziom argumentacji Pan Dyrektora w niczym nie odbiega od prezentowanego przez urzędników Ministerstwa Zdrowia (czyli tradycyjnie w tym przypadku sięga właściwie poziomu absurdu), natomiast od siebie pan Dyrektor kreatywnie dorzucił jeszcze... refundację badań prenatalnych jako argument rzekomo przemawiający za tym, że w przypadku martwego urodzenia to rodzice ponoszą koszt genetycznego ustalenia płci.

Pan Dyrektor Fiks swoim pismem osiągnął pewien nieoczekiwany, z pewnością nawet przez niego samego, efekt, a mianowicie wskazał na istnienie swego rodzaju dramatycznego paradosku.

Oto Rzeczpospolita Polska w majestacie prawa finansuje badania, które często dają matce podstawy prawne do podjęcia decyzji o zabiciu swojego dziecka (płodu), o ile wynik badania prenatalnego ujawni nieuleczalną wadę genetyczną, a jednocześnie urzędnicy publiczni stoją na stanowisku, że "kaprys" rodziców w postaci chęci otrzymania aktu urodzenia zastępującego akt zgonu dziecka martwo urodzonego oznacza konieczność wykonania na koszt rodziców badania genetycznego pozwalającego określić płeć dziecka, a co za tym idzie pozwalającego uzyskać akt urodzenia, będący "urzędowym poświadczeniem istnienia ich dziecka" - często będąc jedynym namacalnym dowodem tego, że dwoje ludzi przez kilka tygodni było rodzicami...

_______________________________________________________

2 czerwca 2014.

Czy można się dziwić, że często w szpitalach trudno o poszanowanie praw kobiet po poronieniu, skoro nawet fundacja powołana m.in. do pomagania takim kobietom potrafi w osobie jej Prezesa wprowadzać w błąd podając niemające odzwierciedlenia w obowiązującym stanie prawnym informacje co do statusu prawnego kobiety, która urodziła martwe dziecko?

Szczegóły w sekcji "Z internetu...".

 

_______________________________________________________

 

29 maja 2014.

W związku ze stanowiskiem przesłanym przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, do Pana Dyrektora Żółtowskiego zostało przesłane pismo nr 16.

 

_______________________________________________________

28 maja 2014.

W dniu 28 maja 2014 roku Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przesłało odpowiedź na wystąpienie MSW pismo, którego treść została zamieszczona pod treścią wystąpień MSW zamieszczonych na stronie pisma nr 14.

Ze skandaliczną treścią tego pisma można się zapoznać na stronie pisma nr 14

 

_______________________________________________________

 

28 maja 2014.

Czyżby pierwsze efekty pisma nr 14?

Apel do urzędników o "wzięcie się do roboty" w kwestii regulacji prawnych dotyczących martwych urodzeń zawartych w przygotowywanej nowej wersji Ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego, która ma wejść w życie od 1 stycznia 2015r., skierowany do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz Ministerstwa Zdrowia, spotkał się z dość szybkim odzewem ze strony MSW.

MSW sprawę przekazało do rozpatrzenia do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz do Ministerstwa Zdrowia.

Szczegóły na stronie pisma nr 14, pod treścią pisma.

 

_______________________________________________________

 

19 maja 2014.

https://www.facebook.com/poronienie.info

Jeśli ktoś ma jakiś pomysł na stronę strony poronienie.info na facebooku, to wszelkie sugestie będą mile widziane. Generalnie chodzi o to, aby wszelkimi możliwymi kanałami dotrzeć do jak największego grona osób z informacją o stosowanej przez szpitale praktyce bezprawnego szantażowania rodziców dzieci martwo urodzonych koniecznością wykonania przez nich badania genetycznego określającego płeć dziecka, jeśli chcą zarejestrować dziecko w USC.

 

_______________________________________________________

18 maja 2014.

Urzędnicy Ministerstwa Zdrowia przechodzą już najwyraźniej "sami siebie" w demonstrowaniu lekceważenia zapytań, które się do nich kieruje. Oto, jaką odpowiedź Pani Dyrektor Korbasińska przesłała na pismo... No właśnie... Na które pismo?

Nie wiadomo.

Pani Dyrektor najwyraźniej nawet "nie chciało się" doprecyzować, na co konkretnie udziela odpowiedzi, że nie chce jej się udzielać odpowiedzi, gdyż nic się w jej stanowisku nie zmieniło.

 

_______________________________________________________ 

7 maja 2014.

Oto w jaki sposób Biuro Rzecznika Praw Pacjenta (czy to aby na pewno jest jeszcze Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, czy może już raczej Biuro Rzecznika Praw Szpitali?) odpowiada na skargę pacjenta dotyczącą bezprawnego żądania przez szpital od rodziców martwo urodzonego dziecka poniesienia kosztów wykonania badania genetycznego określającego płeć dziecka, jeśli rodzice mają taki "kaprys", że chcą dokonać rejestracji dziecka w USC, a płci dziecka nie można ustalić w inny sposób, niż badaniem genetycznym.

Fragment odpowiedzi:

"W tym miejscu należy odnieść się do sposobu określania płci dziecka. W obecnym stanie prawnym brak jest przepisów prawa, które nakazywałyby pracownikowi zakładu opieki zdrowotnej wpisania płci dziecka na podstawie zastosowania procedury uprawdopodobnienia. Możliwością ustalenia płci jest wykonanie badań genetycznych, które nie są jednak finansowane ze środków publicznych, a co za tym idzie rodzce muszą wykonać je komercyjnie".

W związku z powyższym, w dziale Pisma dodano pismo do Biura Rzecznika Praw Pacjenta (oznaczone numerem 15).

 

_______________________________________________________

4 maja 2014.

Obecnie w MSW trwają prace nad nową wersją Ustawy Prawo o Aktach Stanu Cywilnego.

W związku z tym, że zarówno MSW jak i Ministerstwo Zdrowia nie zamierzają, jak wszystko na to wskazuje, zrobić dosłownie nic (poza kosmetyką w postaci wprowadzenia "Karty martwego urodzenia") aby w nowej wersji Ustawy uporządkować sytuację prawną rodziców po stracie dziecka nienarodzonego, które było "za małe" aby lekarz w szpitalu mógł "naocznie" ocenić jego płeć, zachęcam do wysyłania, zarówno do MSW jaki i do Ministerstwa Zdrowia, pism (jednocześnie do obu ministerstw, ten sam tekst) z apelem o prawne uporządkowanie kwestii tzw. "poronień z wczesnych ciąż". Jeśli teraz tego nie dopilnujemy, to przez kolejne lata, kolejne dziesiątki tysięcy rodziców (i to zaledwie skali jednego tylko roku) doświadczających utracenia dziecka nienarodzonego czeka "szpitalna szopka" pod nazwą "Jeśli sobie zapłacicie za badanie genetyczne oznaczające płeć, to my wasze dziecko łaskawie  zgłosimy do USC".

Można jako punkt wyjścia przyjąć pismo nr 14 opublikowane w dziale "Pisma".

comments powered by Disqus