Typowa sytuacja: poronienie w szpitalu, pierwszy trymestr, szpital poproszony o kartę martwego urodzenia oczywiście odmawia.

Matka dziecka występuje więc do szpitala oficjalnie, na piśmie, z wnioskiem o kartę martwego urodzenia, np. o treści jak poniżej: 

W związku z martwym urodzeniem mojego dziecka w dniu (...) w Szpitalu (...) (zwanym dalej: "Szpitalem") niniejszym wzywam Szpital do natychmiastowego dopełnienia ustawowego obowiązku zgłoszenia martwego urodzenia we właściwym urzędzie stanu cywilnego zgodnie z treścią art. 53 USTAWY z dnia 28 listopada 2014 r. Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz.U. 2014 poz. 1741).  
Względnie - żądam udzielenia niezwłocznie, na piśmie, wyjaśnienia powodów (z wyszczególnieniem podstawy prawnej), dla których Szpital odmawia wydania Karty martwego urodzenia. 
W przypadku dalszego odmawiania wydania Karty martwego urodzenia mojego dziecka informuję, że zgłoszę ten fakt do Biura Rzecznika Praw Pacjenta oraz powiadomię w formie skargi organ zarządzający Szpitalem o niewywiązywaniu się przez Szpital z ustawowego obowiązku. 
Z poważaniem,
(...)

 

Szpital odpowiada np. tak, jak poniżej (oryginalna treść pisma z pewnego szpitala, pismo z końca marca 2015r., z podpisem dyrektora, pisownia oryginalna).

Szanowna Pani,
w odpowiedzi na Pani pismo z dnia (...) informujemy, iż zgodnie z art. 54 ust. 3 zapisami Ustawy z dnia 28 listopada 2014r. Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. 2014 poz. 1741) "Karta martwego urodzenia zawiera dane wymagane w karcie urodzenia oraz informację, że dziecko urodziło się martwe. Kartę martwego urodzenia przekazuje się kierownikowi urzędu stanu cywilnego w terminie jednego dnia od dnia jej sporządzenia. Jeżeli nie jest możliwe ustalenie płci dziecka, karty martwego urodzenia nie przekazuje się." Ponadto art. 144 wskazanej ustawy wymienia dane, które powinna zawierać karta martwego urodzenia m.in. płeć, informacje o stanie zdrowia dziecka: długość, ciężar ciała, punkty w skali Apgar. Z informacji uzyskanych od Pana Ordynatora wynika, iż pobrany materiał tkankowy podczas zabiegu wyłyżeczkowania jamy macicy nie pozwalał na określenie płci ponieważ nie znaleziono tam makroskopowo widocznych fragmentów płodu. Pobrany materiał został w całości przekazany do badania histopatologicznego, w którym możemy uzyskać potwierdzenie obecności lub braku elementów płodu w przekazanym materiale. Według stanowiska Ministerstwa Zdrowia jeśli nie da się określić płci martwo urodzonego dziecka ze względu na jego wczesną fazę rozwoju, wobec braku regulacji prawnych w tym zakresie rodzice mogą wystąpić o określenie płci za pomocą badań genetycznych tkanek płodu (wykonanie tych badań w takim celu nie jest jednak finansowane przez NFZ).

Według Ministerstwa “do dokonania pochówku dzieci martwo urodzonych z bardzo wczesnych ciąż nie jest konieczne określenie płci martwego płodu. Na wniosek osób uprawnionych do pochówku szpital wystawia kartę zgonu (z adnotacją, że określenie płci nie jest możliwe) lub zaświadczenie lekarskie stwierdzające pochodzenie szczątków”.

Nie odmawiamy zatem Pani prawa do dokonania pochówku szczątków dziecka, nie możemy jedynie wystawić karty martwego urodzenia jednak po otrzymaniu wyniku badania histopatologicznego może Pani zawnioskować o wydanie karty zgonu w części przeznaczonej dla administracji cmentarza, która będzie dokumentem uprawniającym do dokonania pochówku szczątków dziecka na własny koszt. 

Jest nam niezmiernie przykro, że obowiązujące niedoskonałe regulacje prawne uniemożliwiają spełnienie Pani oczekiwań, nie mniej jednak musimy się do ich zapisów stosować.
Łączymy wyrazy szacunku,
(...)

 

Niemal każde zdanie z powyższego pisma wystosowanego do matki przez szpital można podważyć.

Więc po kolei:

 

Z informacji uzyskanych od Pana Ordynatora wynika, iż pobrany materiał tkankowy podczas zabiegu wyłyżeczkowania jamy macicy nie pozwalał na określenie płci ponieważ nie znaleziono tam makroskopowo widocznych fragmentów płodu.

No i cóż z tego, że "materiał nie pozwalał na określenie płci makroskopowo"? A który akt prawny, Szanowny Panie Dyrektorze Szpitala, mówi, że szpital określa płeć dziecka martwo urodzonego wyłącznie badaniem makroskopowym?

 

Według stanowiska Ministerstwa Zdrowia jeśli nie da się określić płci martwo urodzonego dziecka ze względu na jego wczesną fazę rozwoju, wobec braku regulacji prawnych w tym zakresie rodzice mogą wystąpić o określenie płci za pomocą badań genetycznych tkanek płodu

A co to znaczy "wg stanowiska"? Wg jakiego "stanowiska"? Czy "stanowisko" Ministerstwa Zdrowia stanowi obowiązujące prawo? Nie stanowi? To czemu Szanowny Pan Dyrektor powołuje się na jakieś bliżej nieokreślone "stanowisko Ministerstwa", skoro stanowisko urzędnika Ministerstwa Zdrowia (ani żadnego innego urzędnika żadnego innego ministerstwa) na szczęście nie jest obowiązującym prawem?

Jedyne obowiązujące prawo, które można przywoływać jako podstawę prawną, to wszystko to, co jest publikowane w dziennikach urzędowych, czyli najczęściej ustawy i rozporządzenia. Czy Dyrektor Szpitala nie powinien być świadom takiej "oczywistej oczywistości"?

 

 (wykonanie tych badań w takim celu nie jest jednak finansowane przez NFZ).

No i cóż z tego, Szanowny Panie Dyrektorze szpitala, że "takie badanie" nie jest "finansowane przez NFZ"? A czy koszty parzenia kawy na dyżurach przez zatrudnianych przez Pana Dyrektora w szpitalu lekarzy są "finansowane przez NFZ" czy nie są? A koszty serwisu sprzątającego? Koszty kucharzy? Koszty wynagrodzenia sekretarki Pana Dyrektora? Koszty wywozu i utylizacji nieczystości? To wszystko są koszty niezbędne do funkcjonowania szpitala i te koszty z pewnością uwzględnił Pan w kalkulacji wysokości stawek poszczególnych usług medycznych oferowanych przez szpital a finansowanych przez NFZ. Więc koszt badania genetycznego płci dziecka martwo urodzonego, również jako koszt niezbędny do funkcjonowania szpitala, także proszę doliczyć do kosztów ogólnych. Szpital jest ustawowo zobowiązany do wydawania kart martwego urodzenia. Szpital może odmówić wydania karty martwego urodzenia, jeśli płci dziecka nie można określić. Szpital może stwierdzić, że określenie płci dziecka nie jest możliwe, jedynie przeprowadzając badanie genetyczne płci, które nie pozwoli tej płci ustalić. Tak więc koszt badania genetycznego płci dzieci martwo urodzonych jest jednym z kosztów niezbędnych do funkcjonowania szpitala, albowiem szpital musi realizować obowiązki narzucone na szpital przez obowiązujące akty prawne.
To są podstawy prowadzenia biznesu, Panie Dyrektorze - powinny być one Panu znane, zwłaszcza z racji zajmowanego stanowiska...

 

Według Ministerstwa “do dokonania pochówku dzieci martwo urodzonych z bardzo wczesnych ciąż nie jest konieczne określenie płci martwego płodu. Na wniosek osób uprawnionych do pochówku szpital wystawia kartę zgonu (z adnotacją, że określenie płci nie jest możliwe) lub zaświadczenie lekarskie stwierdzające pochodzenie szczątków”.

Prawem rodziców dziecka martwo urodzonego jest otrzymać akt urodzenia dziecka - i to niezależnie od tego, czy rodzice chcą dokonać pochówku dziecka, czy nie chcą. Co więc ma tu do rzeczy karta zgonu? Dlaczego Pan o niej wspomina? 
Wnioskowano nie o kartę zgonu tylko o kartę martwego urodzenia. Czy zdaniem Pana Dyrektora rodzice dziecka martwo urodzonego muszą motywować wniosek o wydanie karty martwego urodzenia? Czy ktoś Panu Dyrektorowi dał prawo do uznania, że motywacja w tym przypadku jest bezzasadna i że rodzicom powinna wystarczyć karta zgonu?
Otóż nie - Szanowny Panie Dyrektorze szpitala - nic Panu do tego, jaka motywacja kieruje rodzicami dziecka martwo urodzonego wnioskującymi o kartę martwego urodzenia. Ten dokument rodzicom przysługuje z mocy prawa. Niezależnie od powodów, dla których rodzice tej karty potrzebują. A tych powodów może być bardzo wiele, natomiast nie Panu oceniać istotność tych powodów.

 

Nie odmawiamy zatem Pani prawa do dokonania pochówku szczątków dziecka, nie możemy jedynie wystawić karty martwego urodzenia jednak po otrzymaniu wyniku badania histopatologicznego może Pani zawnioskować o wydanie karty zgonu w części przeznaczonej dla administracji cmentarza, która będzie dokumentem uprawniającym do dokonania pochówku szczątków dziecka na własny koszt. 

Poprawka: nie "nie możemy", tylko "nie chcemy wydać karty martwego urodzenia, ponieważ uchylamy się od  narzuconego nam obowiązku sprawdzenia, czy określenie płci dziecka jest możliwe".
Szanowny Pan Dyrektor powinien wiedzieć, że nie można twierdzić, że coś (w tym przypadku: ustalenie płci dziecka) nie jest możliwe, dopóki nie zostaną wyczerpane wszelkie dostępne możliwości ustalenia tej płci. Jedną z takich metod jest badanie genetyczne i wyłącznie po wykonaniu badania genetycznego, które nie pozwoliło ustalić płci dziecka, szpitalowi wolno będzie odmówić wydania karty martwego urodzenia, w myśl art. 54 ust. 3 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego.

 

Jest nam niezmiernie przykro, że obowiązujące niedoskonałe regulacje prawne uniemożliwiają spełnienie Pani oczekiwań, nie mniej jednak musimy się do ich zapisów stosować.

Obowiązujące regulacje prawne nie są niedoskonałe. One mówią wprost: szpitalowi wolno odmówić wydania karty martwego urodzenia, jedynie w przypadku, gdy płci dziecka nie można określić. Czy płeć dziecka jest możliwa do określenia? Tego się Pan Dyrektor dowie niestety dopiero po przeprowadzeniu badania genetycznego, do którego w tej sytuacji prawnej szpital jest zobowiązany, albowiem nie istnieje taki akt prawny, który wykluczałby badanie genetyczne jako jedną z metod ustalania przez szpital możliwości określenia płci dziecka martwo urodzonego na potrzeby wydania przez szpital karty martwego urodzenia.
 

Co powinna zrobić matka dziecka po otrzymaniu ze szpitala pisma o treści podobnej do powyżej przytoczonej?

Do dyrekcji szpitala składamy kolejny wniosek, tym razem o treści następującej:

Do Dyrekcji Szpitala .................................

W nawiązaniu do pisma .......... niniejszym wnoszę o podanie przez szpital podstawy prawnej dla odmowy wydania karty martwego urodzenia mojego dziecka urodzonego martwo w dniu........ 

Zgodnie z treścią Art. 54 ust. 3 Ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. Prawo o aktach stanu cywilnego [Dz.U. 2014 poz. 1741] podmiot wykonujący działalność leczniczą jest zwolniony z obowiązku wydania karty martwego urodzenia jedynie w przypadku braku możliwości określenia płci dziecka.

Szpital będzie uprawniony do twierdzenia, że nie jest możliwe określenie płci dziecka, jedynie w przypadku przeprowadzenia przez szpital badania genetycznego płci, które da wynik negatywny. Twierdzenie, że nie jest możliwe ustalenie płci dziecka, jeśli szpital nie wykonał badania genetycznego, jest w mojej ocenie pozbawione podstaw, ponieważ nie można twierdzić, że coś nie jest możliwe, dopóki nie dokona się sprawdzenia, czy to jest, czy nie jest możliwe. 

Pozwolę sobie zauważyć, że nie jest mi znany żaden akt prawny w randze ustawy lub rozporządzenia, który w odniesieniu do szpitala określałby prawnie dopuszczalne i niedopuszczalne metody stwierdzania braku możliwości ustalenia płci dziecka martwo urodzonego. 

W tej sytuacji w mojej ocenie szpital nie jest uprawniony do twierdzenia, że badanie genetyczne płci dziecka martwo urodzonego nie jest jedną z metod stwierdzenia przez szpital możliwości określenia płci dziecka. Do takiego twierdzenia szpital byłby uprawniony wyłącznie gdyby istniał akt prawny stanowiący, że szpital nie jest zobowiązany do sprawdzenia możliwości określenia płci dziecka martwo urodzonego metodą badania genetycznego. 

Jednocześnie przypominam, że zgodnie z Konstytucją RP oraz ustawą z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (Dz.U. 62, poz. 718 z późn.zm.) jedyne źródło prawa na terenie RP stanowią akty normatywne ogłaszane w dziennikach urzędowych. 

Tak więc jakiekolwiek opinie i pisma z Ministerstwa Zdrowia, na które szpital chciałby się powołać, nie mają mocy obowiązującej - są jedynie bezwartościowymi z punktu widzenia prawa prywatnymi opiniami urzędników będących autorami tych pism. 

Proszę o pilne udzielenie odpowiedzi na niniejsze zapytanie z uwagi na to, że chcę skorzystać z przysługującego mi prawa do urlopu macierzyńskiego, co będzie możliwe wyłącznie dysponując aktem urodzenia, którego nie otrzymam nie dysponując kartą martwego urodzenia.

Z poważaniem,

..................................................​.....

 

Warto takie pismo przekazać do wiadomości do Biura Rzecznika Praw Pacjenta. Należy to oczywiście zrobić w taki sposób, aby dyrekcja szpitala była świadoma, że do sprawy został włączony Rzecznik Praw Pacjenta. Uchylanie się przez szpital od ustawowego obowiązku, które można interpretować jako działanie na szkodę pacjenta, z pewnością będzie zagadnieniem dla RPP interesującym.

Jeśli szpital wykona badanie genetyczne, lub poinformuje, że nie dysponuje materiałem biologicznym, na podstawie którego można by było takie badanie przeprowadzić, wówczas jedyną drogą do uzyskania aktu urodzenia z adnotacją o martwym urodzeniu jest postępowanie nieprocesowe przed sądem.

 

 

 

comments powered by Disqus