Pismo do podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia Aleksandra Soplińskiego
Data wysłania 12 lutego 2014
_____________________________________________________________________
 
Pan Sekretarz Aleksander Sopliński
Ministerstwo Zdrowia
Warszawa
(pismo przesłane za pośrednictwem platformy ePUAP)
 
dotyczy: odpowiedź z dnia 25 kwietnia 2012 roku na interpelację nr 3346 w sprawie formalności niezbędnych do zarejestrowania dziecka martwo urodzonego
 
Szanowny Panie Sekretarzu,
 
W odpowiedzi na interpelację nr 3346 udzieloną z datą 25 kwietnia 2012 roku, napisał Pan, co następuje:
 
“ Pamiętać należy, iż we wczesnym okresie ciąży dokument pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka szpital wystawia wówczas, gdy:
   - istnieją dowody potwierdzające badaniem histopatologicznym obecność tkanek płodu, czyli martwe urodzenie,
   - określono płeć płodu.”
 
Niniejszym proszę o przedstawienie podstawy prawnej uprawniającej Pana Sekretarza do twierdzenia, że nie ma obowiązku wystawienia pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka, jeśli w badaniu histopatologicznym nie stwierdzono obecności tkanek płodu.
 
Jeśli zdaniem Pana Sekretarza brak stwierdzenia obecności tkanek płodu w badaniu histopatologicznym jest jednoznacznym dowodem na to, że nie miało miejsce martwe urodzenie - proszę o przytoczenie podstawy prawnej, która pozwala Panu Sekretarzowi tak twierdzić.
 
Co Pan Podsekretarz rozumie przez stwierdzenie “określono płeć płodu”? Czy możliwe do wykonania prawie zawsze badanie genetyczne (z kosmówki) jest “określeniem płci płodu”, czy nie jest?
 
Czy Pan Sekretarz jest świadomy faktu, że nawet brak stwierdzenia obecności tkanek płodu w badaniu histopatologicznym nie oznacza jeszcze braku możliwości ustalenia płci płodu, którą oznacza się nie z samego wycinka płodu, a jedynie z kosmówki, która najczęściej jest wykrywana w badaniu histopatologicznym nawet jeśli nie wykryto tkanek płodu?
 
Kobieta wchodzi do szpitala z martwym płodem w macicy, w 8. tygodniu ciąży, dysponując zapisem bicia serca płodu z wcześniejszych badań usg. Badanie usg na miejscu, w szpitalu lokalizuje płód, ale nie stwierdza akcji serca. Czy więc w takiej sytuacji, jeśli późniejsze badanie histopatologiczne materiału pochodzącego z łyżeczkowania, w masie skrzepów krwi i fragmentów doczesnej oraz kosmówki, nie stwierdza tkanek płodu, zdaniem Pana Sekretarza doszło do martwego urodzenia, czy nie doszło? Czyżby nie doszło tylko dlatego, że histopatolog nie był w stanie odszukać wśród skrzepów krwi ani jednego fragmentu kilkumilimetrowego ciała płodu?
 
Nadmieniam, że zwrot “pamiętać należy, iż...” oznacza na tą chwilę, ni mniej ni więcej jak jedynie to, że Panu Sekretarzowi się wydaje, że pisemne zgłoszenie wystawia się wówczas, gdy badanie histopatologiczne potwierdza obecność płodu. Ja pytam o podstawę prawną takiego twierdzenia. Proszę o jednoznaczną odpowiedź - na jakiej prawnej podstawie Panu sekretarzowi się wydaje, że “pamiętać należy, iż…”?
 
W dalszej części swojego wystąpienia Pan Sekretarz był łaskaw napisać:
 
“ Jak wynika z powyższego, zgodnie z obowiązującymi przepisami brak możliwości stwierdzenia w badaniu histopatologicznym obecności tkanek płodu uniemożliwia wystawienie pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka.”
 
Zgodnie z jakimi “obowiązującymi przepisami”? Czy “pamiętać należy, iż...” Pana Sekretarza, to są te “obowiązujące przepisy”, czy może jednak coś innego? Jeśli coś innego, to co konkretnie?
 
W dalszej części swojego wystąpienia Pan Sekretarz był łaskaw napisać:
 
   “W kwestii możliwości określenia płci, jest to możliwe niezależnie od czasu trwania ciąży poprzez wykonanie badań genetycznych tkanek płodu. Badania te nie są badaniami wykonywanymi standardowo; wykonuje się wyłącznie na życzenie i koszt osób uprawnionych, wnioskujących o wystawienie pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka.”
 
Na jakiej podstawie prawnej Pan Sekretarz stwierdza, że badania genetyczne wykonuje się wyłącznie na życzenie i koszt osób uprawnionych, wnioskujących o wystawienie pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka? Jedyną znaną mi podstawą prawną regulującą kwestie rejestracji martwego urodzenia jest Ustawa z dnia z dnia 29 września 1986r. prawo o aktach stanu cywilnego. Proszę o wskazanie tych zapisów w tejże Ustawie, z których, zdaniem Pana Sekretarza, bezpośrednio wynika, że rejestracja martwego urodzenia odbywa się tylko wtedy, gdy “uprawnione osoby” wnioskują o wystawienie pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka.
 
W dalszej części swojego wystąpienia Pan Sekretarz był łaskaw napisać:
 
“Wykonanie badań genetycznych dla celów rejestracji martwego urodzenia w urzędzie stanu cywilnego nie jest świadczeniem zdrowotnym i w związku z tym nie może być finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.”
 
Szanowny Panie Sekretarzu. Jaki istnieje związek między faktem braku możliwości refundacji szpitalowi kosztów ustalenia płci badaniem genetycznym, a sugerowaną przez Pana Sekretarza (niestety nadal nie wiadomo, na jakiej prawnej podstawie, poza osobistym poglądem Pana Sekretarza) koniecznością poniesienia tych kosztów przez rodziców dziecka?
 
W dalszej części swojego wystąpienia Pan Sekretarz był łaskaw napisać:
 
   “Podsumowując, należy stwierdzić, że szpital zgłasza martwe urodzenie do urzędu stanu cywilnego (ma ustawowy obowiązek) wówczas, jeżeli możliwe jest określenie płci dziecka. Dotyczy to martwych urodzeń z późniejszych okresów ciąży, w których jest to możliwe, bądź w sytuacji wykonania na zlecenie osób zainteresowanych badań genetycznych tkanek płodu.”
 
Niestety muszę również zapytać, czy zdaniem Pana Sekretarza jeśli płeć jest możliwa do określenia badaniem genetycznym, to równocześnie... nie jest możliwa do określenia? Albowiem taka jest nieubłagana logika wynikająca z tekstu, pod którym w podpisie widnieje (niestety) nazwisko Pana Sekretarza.
Jaka prawna podstawa pozwala Panu Sekretarzowi wprowadzać rozróżnienie między “martwymi urodzeniami z późniejszych okresów ciąży” a, jak się domyślam, “martwymi urodzeniami z wcześniejszych okresów ciąży” w kontekście zwolnienia szpitala z obowiązku zgłoszenia martwego urodzenia w przypadku “martwych urodzeń z wcześniejszych okresów ciąży”, jeśli ustalenie płci jest w każdym takim przypadku nadal możliwe, tyle że badaniem genetycznym?
 
I kolejne pytanie do Pana Sekretarza: Czy jeśli Ustawa Prawo o aktach stanu cywilnego zobowiązuje (i to, niestety dla Pana Sekretarza, bez żadnych wyjątków) szpital, w którym doszło do martwego urodzenia, do zgłoszenia każdego takiego martwego urodzenia (i to, niestety dla Pana Sekretarza, bez żadnych wyjątków), a zgłoszenie polega na obowiązku wpisania płci dziecka do pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka (i to, niestety dla Pana Sekretarza, bez żadnych wyjątków), to czy zdaniem Pana Sekretarza pozyskanie wiedzy o płci dziecka jest w tej, regulowanej jednoznacznie w Ustawie, sytuacji, obowiązkiem szpitala, czy obowiązkiem rodziców dziecka, niewytłumaczalnie dotkniętych fanaberią chęci zgłoszenia w usc faktu martwego urodzenia swojego kilkutygodniowego dziecka?
Zapytam jeszcze inaczej.
Czy, zdaniem Pana Sekretarza, jeśli sam nie umiem wypełnić zeznania podatkowego (mając ustawowy obowiązek złożenia takiego zeznania do 30 kwietnia), a nikt nie chce mi refundować kosztów pomocy doradcy podatkowego w wypełnieniu zeznania, to ja mogę poinformować mój urząd skarbowy, że wobec tego uważam, że uprawnia mnie to do niezłożenia zeznania? 
 
W dalszej części swojego wystąpienia Pan Sekretarz był łaskaw napisać:
 
“W przypadku, kiedy pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka (wystawiane na życzenie osób uprawnionych) nie zawiera - kluczowych z punktu widzenia urzędu stanu cywilnego…”
 
Ponownie proszę o podanie podstawy prawnej, uprawniającej Pana Sekretarza do twierdzenia, że pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka jest wystawiane “na życzenie osób uprawnionych”, a nie w każdym przypadku martwego urodzenia. Proszę o wskazanie tego miejsca w Ustawie Prawo o aktach stanu cywilnego, w którym istnieje taki zapis, który o tym fakcie mówi. Bo taki fakt Pan Sekretarz bez wątpliwości stwierdza w swoim wystąpieniu. Więc proszę podać podstawę prawną dla tego stwierdzonego faktu.
 
W dalszej części swojego wystąpienia Pan Sekretarz był łaskaw napisać:
 
“Jednocześnie pamiętać należy, iż w ostatnich kilku latach w sytuacjach, w których wpisanie niektórych danych było utrudnione bądź niemożliwe (np. kiedy nie można było określić płci martwo urodzonego dziecka) w przypadku określenia płci, przy wypełnianiu dokumentów potwierdzających urodzenie martwego dziecka, niektóre podmioty lecznicze stosowały uprawdopodobnienie danych i wpisywały prawdopodobną płeć dziecka.”
 
Panie Sekretarzu, proste pytanie: czy te podmioty lecznicze, które stosowały uprawdopodobnienie danych, złamały prawo, czy go nie złamały? 
Proszę o jednoznaczą odpowiedź. Oczywiście popartą stosowną analizą prawną. Ufam, że zabierając głos w tak istotnej prawnie kwestii jak rejestracja dzieci martwo urodzonych, ma Pan pełną orientację w przedmiotowych zagadnieniach prawnych.
 
Czy zdaniem Pana Sekretarza wpisanie tej bądź innej (z dostępnych, jak wiemy, jedynie dwóch) płci dziecka, w jakikolwiek sposób wpływa na wysokość świadczeń, o które może się ubiegać kobieta po poronieniu, o ile dysponuje aktem urodzenia z adnotacją o martwym urodzeniu?
Czy wymiar skróconego urlopu macierzyńskiego po poronieniu zależy od tego, czy kobieta poroniła chłopca, czy dziewczynkę? Czy wymiar zasiłku pogrzebowego zależy od tego, czy kobieta poroniła chłopca, czy dziewczynkę? Jeśli nic od płci dziecka nie zależy, to czy zdaniem Pana Sekretarza szpital wpisując jakąś płeć, dowolną, popełnia jakieś wykroczenie, łamie prawo, czy nie łamie prawa?
I to chyba wszystko, o co na tą chwilę chciałbym zapytać Pana Sekretarza, prosząc oczywiście o obszerne wyjaśnienia. 
 
Przepraszam, że pytam tak późno, biorąc pod uwagę datę udzielenia przez Pana odpowiedzi na interpelację nr 3346, natomiast niestety moja małżonka nie była uprzejma poronić wcześniej, niż dopiero w (...) ubiegłego roku, więc wcześniej nie miałem po prostu świadomości istnienia tego typu absurdów w polskim prawie.
 
Udzielając odpowiedzi na powyższe proszę mieć na uwadze, że zarówno treść niniejszego zapytania, jak i odpowiedź (a nie dopuszczam takiej możliwości, że poniższe zapytanie zostanie zignorowane) zostaną w całości opublikowane w internecie w serwisie poronienie.info poruszającym problematykę praw kobiet roniących w szpitalach oraz obowiązków szpitali wobec tych kobiet, nad którego przygotowaniem w chwili obecnej intensywnie pracuję.
 
Z poważaniem,
(...)
_____________________________________________________________________
 
Odpowiedź Departamentu Matki i Dziecka na pismo z dnia 12 lutego 2014 adresowane do Sekretarza Soplińskiego.

Odpowiedź z dnia 26 marca 2014

Merytoryczna część odpowiedzi.
Pominięte zostały fragmenty z tłumaczeniem powodów tak długiego czasu oczekiwania na odpowiedź, wraz z przeprosinami.
_____________________________________________________________________
(...)
Odnosząc się do zamieszczonych w piśmie z dnia 28 stycznia [pomyłka - powinno być "z dnia 12 lutego". (poronienie.info)] br. pytań, uprzejmie kolejno wyjaśniam:
- obowiązujący stan prawny w zakresie możliwości wystawiania przez podmioty lecznicze “Pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka” dla celów określonych w ustawie z dnia 29 września 1986r. - Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz.U. z 2011 r. Nr 212, poz.1264 t.j.), to jest dokumentu umożliwiającego rejestrację urodzenia dziecka w urzędzie stanu cywilnego (usc) oraz postępowania w sytuacji martwych urodzeń jest następujący:
 
zgodnie z ustawą z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego zwanej dalej ustawą, podmioty lecznicze (szpitale), lekarze i położne dokonują zgłoszenia na piśmie, przekazując do urzędu stanu cywilnego Pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka, którego wzór określa rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 2 utego 2005 r. (Dz.U. Nr 27, poz. 232).
 
Art. 40. ust. 3. przedmiotowej ustawy mówi:
 
“3. Pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka powinno w szczególności zawierać:
1) imię i nazwisko, nazwisko rodowe, datę urodzenia, PESEL, określenie stanu cywilnego oraz miejsca stałego zameldowania matki dziecka;
2) imię i nazwisko, datę urodzenia, PESEL, określenie stanu cywilnego oraz miejsca stałego zameldowania ojca dziecka;
3) dane dotyczące wykształcenia rodziców dziecka;
4) dane dotyczące źródła utrzymania rodziców dziecka;
5) datę urodzenia dziecka;
6) określenie miejscowości urodzenia dziecka;
7) określenie płci, ciężaru i długości dziecka;
8) charakterystykę porodu.”
 
Powyższe obowiązujące ustawowe uwarunkowania stanowią, iż niewskazanie ich wszystkich w druku Pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka nie daje możliwości rejestracji martwego urodzenia w urzędzie stanu cywilnego. Wypełnienie przez lekarza przedmiotowego druku w sposób niekompletny powoduje, iż jest on nieskuteczny i uniemożliwia w urzędzie stanu cywilnego przygotowanie aktu stanu cywilnego. Dzieje się tak wtedy, kiedy rodzice wymuszą na lekarzu wystawienie takiego niekompletnie wypełnionego dokumentu. Do Ministerstwa Zdrowia wpłynęły z Małoplski skargi związane z takimi sytuacjami. 
Jak wynika z powyższego - istnieją ustawowe uwarunkowania, które umożliwiają wystawienie aktu stanu cywilnego, a nie regulacje odwrotne, które mówiłyby o braku obowiązku wystawiania powyższego dokumentu;
  • brak możliwości stwierdzenia w badaniach komórek lub tkanek zarodka (lub płodu) uniemożliwia stwierdzenie martwego urodzenia (art. 40 ust. 3. ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego).
  • wysoce specjalistyczne, laboratoryjne badania genetyczne służące do określania płci są wykonywane z zastosowaniem procedur zgodnych z aktualną wiedzą medyczną; pozwalam sobie zasugerować zwrócenie się z pytaniem dotyczącym tego problemu do odpowiednich specjalistów wykonujących te badania. Dla celów rejestracji martwego urodzenia w urzędzie stanu cywilnego istotne jest określenie płci, bez szczegółowego opisu wykonywanego w tym celu badania;
  • odpowiedź na kolejne pytanie jak wyżej;
  • potwierdzenie urodzenia martwego dziecka i wystawienie dokumentu Pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka, umożliwiające jego rejestrację są określone ustawowo w art.40.ust.3.pkt.7 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego
  • pozwalam sobie nie zgodzić się z Pana opinią, iż “Sekretarzowi Stanu coś się wydaje, że…” i przedstawia swoje stanowisko. Zastosowane piśmie stwierdzenia zostały zamieszczone w oparciu o obowiązujące regulacje ustawowe przytoczone już kilkakrotnie powyżej;
  • na podstawie obowiązujących regulacji ustawowych podtrzymuję opinię o istniejących uwarunkowaniach dotyczących wystawiania dokumentu Pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka;
  • uprzejmie informuję, że podmioty lecznicze, w tym szpitale, udzielają świadczeń zdrowotnych zgodnie z ustawą z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2008r. Nr 164, poz. 1027 j.t. z późń. zm.). W szczególności ustawa ta określa:

1) warunki udzielania i zakres świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych;

2) zasady i tryb finansowania świadczeń, o których mowa w pkt. 1;

2a) zasady i tryb kwalifikowania świadczeń opieki zdrowotnej jako świadczeń gwarantowanych;

3) zadania władz publicznych w zakresie zapewnienia równego dostępu do świadczeń o których mowa w pkt. 1

4) zasady powszechnego - obowiązkowego i dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego

Przedmiotowa ustawa definiuje także świadczenie zdrowotne (niezależnie od sposobu jego finansowania):
“świadczenie zdrowotne - działanie służące profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia oraz inne działanie medyczne wynikające z procesu leczenia lub przepisów odrębnych regulujących zasady ich udzielania”.
Określenie płci w badaniach genetycznych dla celów rejestracji w urzędzie stanu cywilnego nie jest świadczenie zdrowotnym,
  • zastosowanie porównania uwarunkowań finansowych w związku z wykonywaniem specjalistycznych badań genetycznych u płodów z bardzo wczesnych ciąż, z działaniami związanymi z wypełnianiem zeznania podatkowego dla potrzeb urzędu skarbowego, wydaje się być nie na miejscu.
  • stwierdzenie w kwestionowanym przez Pana kolejnym akapicie odpowiedzi na interpelację: “szpital zgłasza martwe urodzenie do urzędu stanu cywilnego wówczas, kiedy jest możliwe określenie płci dziecka. Dotyczy to martwych urodzeń z późniejszych okresów ciąży, w których jest to możliwe, bądź w sytuacji wykonania na zlecenie osób zainteresowanych - badań genetycznych tkanek płodu.” oznacza, że po 22 tygodniu ciąży możliwe jest określenie płci dziecka już w przedmiotowym badaniu lekarskim i przygotowanie dokumentu zgłoszenia martwego urodzenia dziecka nie stwarza żadnych trudności. Takie zgłoszenie szpital przesyła do USC w ustawowym terminie 3 dni;
  • w kwestii możliwości uprawdopodobnienia płci przez lekarza, bądź położną na żądanie rodziców informuję, że nie można nakazać lekarzom i położnym stosowania takiej procedury ze względu na brak odpowiednich przepisów prawnych. Nie istnieją bowiem (i nie istniały) przepisy prawa, które nakazywałyby pracownikowi zakładu opieki zdrowotnej “uprawdopodobnienie płci” w sytuacji bardzo wczesnej ciąży. Określanie we wczesnej (kilkutygodniowej) ciąży płci płodu, długości i ciężaru płodu na podstawie odczuć matki należy uznać za niewłaściwe. Stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości z kwietnia 2013 roku. potwierdza powyższą opinię. Ponadto, zgodnie z przepisami ustawy z dnia 5 grudnia 1996r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2011 r. Nr 277, poz. 1643 j.t.-) 
“Lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz należytą starannością”. Zmuszanie lekarza przez rodziców do poświadczenia nieprawdy w dokumencie Pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka, w moim przekonaniu, jest łamaniem prawa.
(...)
podpisano: Dyrektor Departamentu Matki i Dziecka, Dagmara Korbasińska.


W dniu 11 kwietnia 2014 roku przesłana została z Ministerstwa Zdrowia jeszcze jedna odpowiedź, tym razem pochodząca już bezpośrednio od Sekretarza Soplińskiego:
 




"Ministerstwo Zdrowia nie przekazuje świadczeniodawcom przygotowanych opinii, jako obowiązujące ich prawo", stwierdza w swoim piśmie Pan Sekretarz.

Cóż... Poniżej zamieszczam skan odpowiedzi udzielonej już w roku 2014 przez pewien szpital na zapytanie o podstawy prawne dla żądania przez szpital od rodziców dziecka poniesienia kosztów badania genetycznego ustalającego jego płeć.

Jak widać powyżej, szpital jednoznacznie wskazuje na pismo z Ministerstwa Zdrowia jako podstawę prawną do odmowy wpisania płci dziecka do pisemnego zgłoszenia urodzenia dopóki rodzice na ich koszt nie wykonają badania genetycznego ustalającego płeć.

Tak więc jeśli szpital oświadcza, że "stosuje się do zasad ustalonych przez Ministerstwo Zdrowia", to oznacza, że pismo z Ministerstwa jest dla szpitala "obowiązującym prawem".
A jeśli tak nie jest, to przede wszystkim powstaje pytanie, w jakim celu urzędnicy Ministerstwa Zdrowia kierują tego typu pisma do szpitali, skoro nie mają one być "obowiązującym ich prawem?"

A więc jeszcze raz, Panie Sekretarzu, specjalnie dla Pana, wielkimi literami. Może wreszcie to do Pana dotrze, że wszystko, co wyprodukuje na papierze Ministerstwo Zdrowia, dla szpitala stanowić będzie zawsze automatycznie "przepisy", które należy " stosować". Niezależnie od obowiązującego prawa:

"Szpital (...) w przedmiotowej sprawie STOSUJE SIĘ DO ZASAD USTALONYCH PRZEZ MINISTERSTWO ZDROWIA". Tak właśnie w praktyce wygląda "(nie)przekazywanie przez Ministerstwo Zdrowia świadczeniodawcom przygotowanych opinii, jako obowiązujące ich prawo", Panie Sekretarzu Sopliński. Jak Pan Sekretarz (być może teraz dopiero) widzi, szpital w powyższym piśmie nie powołuje się na żadne "obowiązujące przepisy" w rodzaju ustaw, czy rozporządzeń, a jedyne na pismo wyprodukowane przez urzędnika Ministerstwa Zdrowia, które dla szpitala samo w sobie stanowi "zasady", do których szpital - w rozumieniu szpitala - ma się "stosować". Tak więc to pismo samo w sobie stanowi dla szpitala podstawę prawną do odmowy wpisania płci dziecka do pisemnego zgłoszenia urodzenia dopóki rodzice na własny koszt nie wykonają badania genetycznego ustalającego płeć dziecka.

comments powered by Disqus