Pismo do Dyrektor Departamentu Matki i Dziecka
Data wysłania 20 marca 2014
_____________________________________________________________
 
Pani Dyrektor Dagmara Korbasińska
Departament Matki i Dziecka
Ministerstwo Zdrowia
Warszawa
 
 
dotyczy pisma z dnia 26.09.2011, sygnatura MZ-MD-051-2350-1/KC/11. 
 
Szanowna Pani Dyrektor,
 
W piśmie z dnia 26.09.2011, sygnatura MZ-MD-051-2350-1/KC/11, była Pani uprzejma napisać, cytuję:
 
“Nie istnieją (i nie istniały) przepisy prawa, które nakazywałyby pracownikowi zakładu opieki zdrowotnej “uprawdopodobnienie płci” w sytuacji bardzo wczesnej ciąży”.
 
W związku z tym chciałbym zapytać Pani Dyrektor kilka pytań. 
Najpierw jednak konieczne będzie krótkie wprowadzenie.
 
Sytuacja hipotetyczna, która statystycznie ma prawo wydarzyć się mniej więcej raz na około 100-200 tysięcy urodzeń: rodzi się żywe, zdrowe (pod względem fizycznym), dziecko płci męskiej. Lekarz przyjmujący poród wpisuje płeć męską do pisemnego zgłoszenia urodzenia.
Kilkanaście lat później, już wówczas u nastoletniego młodzieńca, lekarze diagnozują zaburzenie identyfikacji płciowej, czyli transseksualizm. W ciągu następnych kilku lat młody człowiek przechodzi farmakologiczno-chirurgiczną procedurę zmiany płci na właściwą, czyli zgodną z płcią mózgu, czyli na płeć żeńską, a następnie wiedzie długie i szczęśliwe życie w roli żony w heteroseksualnym związku małżeńskim.
 
Czy, w ocenie reprezentowanego przez Panią Dyrektor Departamentu Matki i Dziecka, lekarz przyjmujący poród w opisanym powyżej, hipotetycznym przykładzie, w pisemnym zgłoszeniu urodzenia dziecka wpisał płeć męską czyli prawdziwą/faktyczną/poprawną/rzeczywistą, czy może jednak jedynie płeć domniemaną, a dokładniej: uprawdopodobnioną na podstawie przesłanki, którą było stwierdzenie męskich narządów płciowych?
 
Czy wobec stwierdzonego faktu istnienia zaburzenia identyfikacji płciowej pod nazwą “transseksualizm” (niemożliwego do stwierdzenia, lub wykluczenia, w momencie narodzin dziecka), każde urodzenie każdego dziecka w naszym kraju wiąże się z wpisaniem do pisemnego zgłoszenia urodzenia płci zawsze właściwej, czyli zgodnej z płcią mózgu, czy jedynie płci domniemanej na podstawie identyfikacji narządów płciowych dziecka?
 
Może zadam to samo pytanie odrobinę inaczej:
 
Jakie przepisy prawa nakazują pracownikowi zakładu opieki zdrowotnej uprawdopodobnienie płci dziecka, co do którego nie wiadomo, czy będzie dotknięte zaburzeniem transseksualizmu, czy będzie od niego wolne? 
 
Proszę o szczegółowe przedstawienie przepisów prawa nakazujących lekarzowi uprawdopodobnienie płci na potrzeby wypełnienia pisemnego zgłoszenia urodzenia w związku z faktem istnienia zaburzenia zwanego transseksualizmem, niemożliwego do stwierdzenia (bądź wykluczenia) u dziecka w chwili jego narodzin.
 
Proszę również o wyjaśnienie, poparte stosownymi podstawami prawnymi, dlaczego uprawdopodobnienie płci przy martwym narodzeniu we “wczesnej ciąży”, na podstawie przesłanki niewystępowania narządów płciowych męskich, co pozwoliłoby stwierdzić płeć prawdopodobną - żeńską, jest “niezalecane” przez Departament Matki i Dziecka, a równocześnie uprawdopodobnienie płci na podstawie przesłanki występowania określonego rodzaju narządów płciowych u dziecka, przy jednoczesnym, oczywistym braku możliwości stwierdzenia bądź wykluczenia w momencie narodzin dziecka występowania u niego w przyszłości zaburzenia identyfikacji płciowej, czyli transseksualizmu, nie jest niezalecane?
 
Jeśli natomiast zdaniem Pani Dyrektor określenie płci dziecka na potrzeby wypełnienia pisemnego zgłoszenia urodzenia wyłącznie na podstawie narządów płciowych dziecka, wobec braku możliwośći wykluczenia wystąpienia u dziecka w przyszłości zaburzenia identyfikacji płci (transseksualizmu), nie jest jedynie uprawdopodobnieniem płci - proszę o uzasadnienie takiego stanowiska, poparte oczywiście stosownymi przepisami prawa.
 
Zgodnie z art. 35 k.p.a. na odpowiedź na niniejsze pismo czekam w terminie jednego miesiąca.
 
W związku z tym, że problem poruszany w niniejszym piśmie (rejestracja martwego urodzenia przy poronieniu we “wczesnej ciąży”) dotyczy kilkudziesięciu tysięcy rodziców każdego roku, pełna treść niniejszego zapytania, oraz odpowiedź,  zostaną opublikowane na stronie internetowej poronienie.info
 
Z poważaniem.
(...)
_____________________________________________________________________
 
Odpowiedź Departamentu Matki i Dziecka na pismo z dnia 20 marca 2014
Pełna treść odpowiedzi (skan).


______________________________________________________________
 
W odpowiedzi na powyższe pismo, w dniu 9 kwietnia 2014 do Pani Dyrektor Korbasińskiej zostało przesłane następujące zapytanie:

Szanowna Pani Dyrektor.
 
W nawiązaniu do pisma MZ-MD-P-075-4999-11/KC/14, zawierającego wyczerpujące wyjaśnienia dotyczące sposobu ustalania płci w przypadku żywego urodzenia dziecka, u którego stwierdza się “płeć obojnaczą”, chciałbym jeszcze zapytać, jaka droga postępowania zostaje przyjęta przez podmiot leczniczy (szpital) w przypadku martwego urodzenia dziecka dotkniętego wadą obojnactwa prawdziwego.
 
Proszę więc o wyjaśnienie, w jaki sposób ustalana jest płeć dziecka martwo urodzonego np. w 30 tygodniu ciąży, dotkniętego wadą obojnactwa prawdziwego. Która płeć jest wówczas wpisywana do pisemnego zgłoszenia urodzenia? Czy jest ustalana np. badaniem genetycznym? Jeśli tak, to kto ponosi koszty takiego badania? Jeśli te koszty ponosi szpital, to jaki jest tytuł prawny do finansowania tych badań przez szpital, a nie przez rodziców martwo urodzonego dziecka?
 
Z góry dziękuję za udzielenie wyjaśnień.
Z poważaniem,
(...)
_____________________________________________________________________
 
Odpowiedź Departamentu Matki i Dziecka na pismo z dnia 9 kwietnia 2014
Pełna treść odpowiedzi (skan):
 
comments powered by Disqus